Bo nic nie powiedziałem ani nie nakazałem waszym przodkom, gdy wyprowadzałem ich z Egiptu, co do ofiar całopalnych i krwawych, lecz dałem im tylko przykazanie: Słuchajcie głosu mojego, a będę wam Bogiem, wy zaś będziecie Mi narodem. Chodźcie każdą drogą, którą wam rozkażę, aby się wam dobrze powodziło. Ale nie usłuchali ani nie chcieli słuchać i poszli według zatwardziałości swego przewrotnego serca; odwrócili się plecami, a nie twarzą.
Obyście
dzisiaj usłyszeli głos Jego:
«Niech nie twardnieją wasze
serca jak w Meriba,
jak na pustyni w dniu Massa,
gdzie Mnie
kusili wasi ojcowie,
doświadczali Mnie, choć widzieli moje
dzieła».
Bo nic nie powiedziałem ani nie nakazałem waszym przodkom /.../ co do ofiar całopalnych i krwawych, lecz dałem im tylko przykazanie: Słuchajcie głosu mojego, a będę wam Bogiem, wy zaś będziecie Mi narodem.
(myśl do rozwinięcia) |
.