Czytanie 1: Woda wypływająca ze świątyni niesie życie
Podczas widzenia otrzymanego od Pana zaprowadził mnie anioł z powrotem przed wejście do świątyni, a oto wypływała woda spod progu świątyni * w kierunku wschodnim, ponieważ przednia strona świątyni była zwrócona ku wschodowi; a woda płynęła spod prawej strony świątyni na południe od ołtarza. I wyprowadził mnie przez bramę północną, i poza murami powiódł mnie do bramy zewnętrznej, zwróconej ku wschodowi. A oto woda wypływała spod prawej ściany świątyni, na południe od ołtarza. – por. Ez 47, 1-9. 12
Psalm: Pan Bóg Zastępów jest dla nas obroną
Bóg jest dla nas ucieczką i
siłą,
najpewniejszą pomocą w trudnościach.
Przeto nie
będziemy się bali, choćby zatrzęsła się ziemia
i góry
zapadły w otchłań morza.
Nurty rzeki rozweselają
miasto Boże,
najświętszy przybytek Najwyższego.
Bóg w
nim przebywa, a ono się nie zachwieje,
Bóg je wspomoże o
świcie.
Pan Zastępów jest z nami,
Bóg Jakuba jest naszą obroną.
Przyjdźcie, zobaczcie
dzieła Pana,
zdumiewające czyny, których dokonał na ziemi.
Aklamacja: Chwała Tobie, Królu wieków
Stwórz, Boże, we mnie serce
czyste
i przywróć mi radość Twojego zbawienia.
Ewangelia: Uzdrowienie paralityka w sadzawce Betesda
Było święto żydowskie i Jezus udał się do Jerozolimy. W Jerozolimie zaś jest przy Owczej Bramie sadzawka, nazwana po hebrajsku Betesda, mająca pięć krużganków. Leżało w nich mnóstwo chorych: niewidomych, chromych, sparaliżowanych. Znajdował się tam pewien człowiek, który już od lat trzydziestu ośmiu cierpiał na swoją chorobę. Gdy Jezus ujrzał go leżącego i poznał, że czeka już dłuższy czas, rzekł do niego: «Czy chcesz wyzdrowieć?» Odpowiedział Mu chory: «Panie, nie mam człowieka **, aby mnie wprowadził do sadzawki, gdy nastąpi poruszenie wody. W czasie kiedy ja dochodzę, inny wstępuje przede mną». Rzekł do niego Jezus: «Wstań, weź swoje nosze i chodź!» Natychmiast wyzdrowiał ów człowiek, wziął swoje nosze i chodził.
► «Czy chcesz wyzdrowieć?» - myśl z dzisiejszej homilii w jedej ze świątyń w Polsce: mamy tendencję do przedstawiania Panu Bogu naszych problemów różnego rodzaju, często w plątaninie własnej analizy różnych życiowych zawirowań, na ogół z prośbą, żeby Pan Bóg załatwił dla nas to, czy tamto, co nam wydaje się słuszne, gdy tymczasem trzeba oddać Jego woli całą sytuację, wlącznie z naszą osobą, do Jego samodzielnego działania, bez rozdrabniania się na szczegóły i szczególiki sytuacji, której przy najlepszych nawet zdolnościach analitycznych, nie rozeznamy w pełni tak, jak On potrafi.
Słowa kaznodziei odebrałam jako potwierdzenie moich ostatnich odkryć w tej kwestii, kiedy nie byłam w stania uporządkować różnych swoich frustracji, fiksacji i fanaberii, i zdecydowałam się wreszcie na ruch ostateczny: jak dziecko oddając Bogu-Matce swoje emocje, nastroje, niepokoje: „Mamusiu, o co tu chodzi, zrób coś z tym, proszę”. I dobra mądra Matka – działa. Załatwia sprawy, uspakaja dziecko, i przy okazji uczy je życia.
Bóg jest bowiem nie tylko Ojcem, ale i Matką: Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę. – Rdz 1,27. Stwórca jest, i na wieczność będzie Wszystkim-we-Wszystkich, bo Wszystko istnieje w Istnieniu, czyli w Nim: A gdy już wszystko zostanie Mu [Synowi] poddane, wtedy i sam Syn zostanie poddany Temu, który Synowi poddał wszystko, aby Bóg był wszystkim we wszystkich. – 1 Kor 15,28. Poznałam Boga-Ojca. Teraz odkrywam w Nim również – Matkę. [OJCIEC– OJCOWIZNA – OJCZYZNA. MATKA.]
► «Czy chcesz wyzdrowieć?» - właśnie przypomniała mi się moja niegdysiejsza prosta i zdeterminowana prośba o „zrobienie czegoś z moim problemem” (potem zrozumałam, że w rzeczywistości prosiłam o to, co nazywa się – uzdrowieniem), chociaż ja swoim ludzkim rozumkiem zupełnie nie wyobrażałam sobie, jak taki feler można naprawić. Można, jak okazało się. Nie wiem nadal jak, poza tym że zrobił to – On. [Trzy pieczęcie. Świadectwo]
► «Czy chcesz wyzdrowieć?» - moja kolejna refleksja na powyższy temat - tutaj [Wyplenić złość].
.